27 maja 2011 roku

"And I’d give up forever to touch you
’cause I know that you feel me somehow
You’re the closest to heaven that I’ll
Ever be
And I don’t want to go home right now"
(Goo Goo Dolls  - "Iris")
Piątek. Dzień tygodnia, który każdemu uczniowi kojarzy się tylko z końcem szkoły i początkiem weekendu. I mi także, w końcu także jestem uczennicą. Chociaż w wieku sześciu lat uwielbiałam chodzić do przedszkola, bo jako jedynaczce tylko tam miałam kontakt z rówieśnikami i nigdy mi się nie nudziło. Najbardziej jednak lubiłam leżakowanie, kiedy to wszystkie dzieci spały, a ja nie. Ja po prostu lubiłam leżeć i marzyć.... No i tak mi już zostało ;-) 
Najbardziej lubiłam wyobrażać sobie, że świat zamieszkany jest przez setki...nie, tysiące magicznych stworzeń. Jednorożce krążące przy krystalicznie czystym jeziorze. Smoki, wielkie i o lśniących łuskach w kolorach tęczy latające wśród wielkich majestatycznych gór. No i oczywiście nie może zabraknąć także tych, którzy mają pilnować porządku w tym magicznym świecie - elfów, pięknych, jasnowłosych istot o szpiczastych uszach i intensywnie zielonych oczach. Oprócz nich były także wróżki, mieszkające na drzewach, o skrzydłach tak cienkich, że wydawały się jakby zrobione z papieru ryżowego w ciepłych barwach.
I tak mi już zostało. Żyję w świecie marzeń, gdzie na jasnoczerwonym niebie latają ogromne smoki, a las żyje i mówi. Ale nie zapominam nawet przez moment o wszystkim, co tak naprawdę mnie otacza. I chociaż marzenia są dla mnie bardzo ważne, mój realny świat, moje realne życie wcale nie jest takie złe. Mieszkam w Zielonej Górze, mieście niewielkim w porównaniu do na przykład Wrocławia, czy nawet Poznania, nie wspominając już o Warszawie. Niczego mi w życiu nie brakuje, mogę się spełniać w różnych dziedzinach, jak na przykład fotografia, czy nawet pisanie opowiadań. Mam kochającą rodzinę, w której oczywiście pojawiają się przejściowe kłótnie i niezgody, ale zawsze ostatecznie wszystko wraca do wręcz sielankowej normy. No i nie mogę zapomnieć o otaczających mnie przyjaciołach i chłopaku, którego kocham naprawdę mocno. Chodzę do szkoły, dobrze się uczę i zawsze mam czas na przyjemności. I chociaż miewam gorsze dni, jak każdy, kiedy to jestem wściekła na wszystko i wszystkich, a najbardziej na siebie i nic mi nie pasuje, to tak naprawdę cieszę się z tego kim jestem, jaka jestem i co mam.
Tak właśnie przedstawia się mój świat, moje życie i mój pogląd. To właśnie jest mój kolorowy świat...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz